Historia

Pierwsza myśl o własnym teamie

Chociaż w paintball po raz pierwszy bawiłem się w 2007 roku, to były to zwykłe gry w lesie, typowe komercyjne granie, gdzie organizator za każdą kulkę liczył sobie nie wiadomo ile (co oczywiście powodowało, że zabawa ta była nadzwyczaj droga). Nie myślałem więc wtedy (ja, czyli Watson) o założeniu drużyny, bo i po co? Granie z prawdziwego zdarzenia zaczęło się od pierwszej wyprawy na War Games na wiosnę 2008 roku. Wbrew wcześniejszym obawom - taka masowa gra spodobała mi się o niebo bardziej, niż kameralne strzelanie... Nieśmiała myśl o założeniu własnej ekipy malarskiej pojawiła się dość wcześnie: już latem tego samego roku. Z uwagi na brak osób zainteresowanym podjęciem się tego typu zadania oraz możliwość dołączenia do Wild Snake Team, a ponadto fakt, iż wiązałoby się to z dość sporymi kosztami (zmiana sprzętu, łączność i masa innych wydatków) - pomysł odłożyłem na później.



Zainteresowanych przybywa i...

Latem 2008 (a dokładniej mówiąc: na Platoonie) do gry dołączył się Cyber, któremu cała zabawa z pędzelkami bardzo przypadła do gustu i dość szybko zaczął coraz głośniej wspominać o własnej ekipie. Mając już kogoś takiego oraz trochę samozaparcia - temat zaczęliśmy drążyć coraz bardziej.
Późną jesienią na zbrojowni spotkaliśmy gostka o nicku Maly_kapral, który wówczas też był niezrzeszony i szukał kogoś, kto by go zatrudnił. Od tego momentu wszystko nabrało naprawdę zabójczego tempa. W grudniu na ostatnim malowaniu Cyber i Maly_kapral w oczekiwaniu na doładowanie HP poznali Zu7ka, który to - traf chciał - również nie należał do żadnego teamu... I dokładnie wtedy powstali Red Wolves... Chociaż sam proces tworzenia naszego obecnego składu trwał nieco dłużej (ale tylko nieco: do początku stycznia - już wtedy liczyliśmy 13 luda).

Struktura teamu

Chociaż początkowym zamysłem było utworzenie grupy wybitnie szturmowej, nastawionej na stosowanie prawie wyłącznie broni automatycznej, to po dłuższych przemyśleniach stwierdziliśmy, że fajnie będzie utworzyć zespół podzielony na oddziały, z których każdy będzie mieć zupełnie inne przeznaczenie. Tym samym zarysował się dość wyraźny podział na:

Do każdego z powyższych zadań przypisany był konkretny rodzaj broni, która w danej grupie była dopuszczalna. Tym samym snajper miał posługiwać się jedynie bronią typu semi-auto, grupa szturmowa automatami (dodatkowo też semi-auto z systemem Response Trigger lub Dual Trigger), natomiast zarówno w przypadku wsparcia grupy szturmowej jak i obserwatora panować miała pełna dowolność, aczkolwiek zalecało się broń automatyczną.
Nie wszystko idzie tak dokładnie wcielić w życie, jak by się chciało. Praktyka pokazała, że musimy się zreorganizować, żeby nikt z nas (może poza snajperem, czy innym kolesiem od zadań specjalnych) nie latał niczym wolny elektron. Po dłuższej debacie postanowiliśmy podzielić team na trzy grupy oraz snajperów. Każda z grup ma swojego dowódcę, natomiast nad koordynacją działań wszystkich grup czuwa osoba, która nie ma pod sobą żadnej grupy. I tak: dowodzącym teamem na polu gry jest Zu7ek (nie mylić z kapitanem, którym pozostaje watson ;)) , grupa 1 (ofensywna) jest w dowodzeniu watsona, grupa 2 (ofensywna) ma pod swoimi skrzydłami Niedźwiedź, natomiast działaniami grupy 3 (defensywnej) kieruje Mike. Do tego pozostają dwaj snajperzy w osobach Cybera oraz Amstafffa.
Oczywistym zdaje się być fakt, iż wraz ze zmianami liczby członków Red Wolves mogą powstać nowe oddziały lub w ogóle może powstać nowa idea struktury zespołu. W chwili obecnej musimy wybadać jak sprawdzają się nasze rozwiązania i dostosować je do sytuacji, jakie mają miejsce na polu gry.